Wyleczą się bogaci

Gazeta Współczesna

 

Chorzy na cukrzycę oraz na białaczkę nie będą mogli leczyć się tanio najnowocześniejszymi preparatami. Ani lantus - insulina najnowszej generacji, ani ratujący życie chorym onkologicznie lek glivec, nie znalazły się na liście leków refundowanych, jaka zacznie obowiązywać w przyszłym roku.

Chorzy na cukrzycę oraz na białaczkę nie będą mogli leczyć się tanio najnowocześniejszymi preparatami. Ani lantus - insulina najnowszej generacji, ani ratujący życie chorym onkologicznie lek glivec, nie znalazły się na liście leków refundowanych, jaka zacznie obowiązywać w przyszłym roku.
Na nowych listach leków refundowanych znajdzie się 260 nowych leków generycznych, czyli tańszych odpowiedników oraz 241 leków już refundowanych.

- Zmiany na listach leków refundowanych spowodują to, że w 2005 r. pacjenci zapłacą o 40 mln zł mniej w aptece, zaś Narodowy Fundusz Zdrowia wyda na refundację leków o 80 mln zł mniej - mówi minister zdrowia Marek Balicki.

Wczoraj projekty pięciu rozporządzeń, dotyczących refundacji leków, zostały skierowane do konsultacji społecznych. Jak wynika z naszych informacji, na nowej liście brakuje jednak m.in. insuliny najnowszej generacji.

- Lantus to lek bardzo wartościowy, który zmniejsza ryzyko niedocukrzenia u chorych na cukrzycę - mówi dr Małgorzata Arciszewska z NZOZ Specjalistycznego Ośrodka Internistyczno-Diabetologicznego w Białymstoku. - Jest to lek nowoczesny, który rutynowo stosowany jest np. w USA, u nas chorzy ciągle nie mogą się doczekać refundacji.

 

Opakowanie lantusa kosztuje 350-400 zł i większości chorych nie stać na taką kurację. Środowisko chorych i lekarzy diabetologów od dawna monituje Ministerstwo Zdrowia i NFZ o konieczności wpisania nowego leku na listę refundacyjną. Na razie bezskutecznie.

Na nowej liście po raz kolejny nie znajdzie się też prawdopodobnie glivec - lek ratujący życie chorym na przewlekłą białaczkę szpikową. Koszty miesięcznej kuracji sięgają tu 10-12 tys. zł. NFZ refunduje co roku takie leczenie tylko niektórym chorym, pieniędzy nie starcza na zaspokojenie wszystkich potrzeb.