Fińska, rzymska, na podczerwień

Rodzinny Magazyn Medyczny PEN

 

Jestem chory na cukrzycę i nie ukrywam, że mam sporą nadwagę. Czy mogę korzystać z sauny? - pyta Mirosław G. z Wałcza.
Badania naukowe, prowadzone zwłaszcza przez Finów, którzy w tym względzie mają największe doświadczenia, dowiodły, że ludzie korzystający z sauny dziesięciokrotnie rzadziej chorują na przeziębienia i grypę. Intensywne pocenie się w saunie jest korzystne dla nerek. Przez godzinę "parówki" organizm wydziela z potem tyle toksyn, ile zdrowe nerki przez całą dobę. A schudnąć można nawet do dwóch kilogramów.

 

Prawie dla każdego

 

W pracach naukowych wiele uwagi poświęca się wskazaniom do korzystania z sauny. Wymieniając mnóstwo jej zalet, naukowcy potwierdzają, że mogą z niej korzystać prawie wszyscy. Nie ma przeciwwskazań nawet dla kobiet w ciąży. Do sauny śmiało też mogą wchodzić osoby z niezbyt wysokim nadciśnieniem i chorobami serca, gdyż korzystnie wpływa ona na śródbłonek naczyniowy, a tym samym stabilizuje ciśnienie, zmniejsza duszności i niewydolność serca. Podobnie w schorzeniach płuc - poprawia ich wydolność. Dobra jest w chorobach reumatycznych - ciepło w saunie łagodzi bóle stawów.

 

Kto nie może korzystać

 

Są jednak sytuacje, kiedy z sauny nie należy korzystać:
•    po świeżym zawale serca (do trzech miesięcy) oraz w niestabilnej chorobie wieńcowej (nawracające bóle w klatce piersiowej);
•    z nadciśnieniem tętniczym powyżej 200/120 mm Hg;
•    w ostrych i przewlekłych schorzeniach z gorączką, np. w czasie silnego przeziębienia, grypy;
•    w czasie miesiączki (zwłaszcza z obfitym krwawieniem);
•    przy ostrej niewydolności nerek i wątroby;
•    przy nowotworach złośliwych i grzybicy skóry.

 

Jak korzystać

 

Przed wejściem do sauny bierzemy oczyszczającą kąpiel (w wannie, pod natryskiem) i dokładnie wycieramy ciało. Wybór miejsca zależy od tego, jak nasz organizm reaguje na wysoką temperaturę. Przy podłodze waha się ona w granicach 40-60 stopni, pod sufitem przekracza 100 stopni. Najkorzystniej jest wybrać półkę pośrednią, czyli taką, gdzie jest w granicach 60-70 stopni. Siadamy lub kładziemy się na półce, podkładając pod ciało ręcznik, by półka nas nie parzyła. Najlepiej przebywać w saunie 5 do 10 minut. Oczywiście, można wyjść wcześniej, gdy dłużej nie wytrzymujemy. Po wyjściu odpoczywamy 10-15 minut, ochładzając ciało. Można to robić pod natryskiem, zaczynając zawsze od dołu (od stóp). Cały cykl wchodzenia i wychodzenia z sauny możemy powtórzyć dwa-trzy razy, w zależności od naszego samopoczucia i wydolności organizmu. Pamiętajmy, że im wyższa w saunie temperatura, tym krócej w niej przebywamy, a ochładzanie powinno trwać dłużej. Ani przesadnie długie "saunowanie", ani nadmierne schładzanie nie jest wskazane. Z sauny suchej zaleca się korzystać raz w tygodniu, bez względu na porę roku. Poprawę kondycji i odporności organizmu odczujemy, gdy będziemy odwiedzać ją systematycznie. Z sauny parowej możemy korzystać częściej. (SAB)

 

Dlaczego warto korzystać z sauny?

Dr Małgorzata ARCISZEWSKA, diabetolog z ośrodka leczenia cukrzycy, otyłości i zespołu metabolicznego:
- Można wymieniać wiele korzyści, m.in. sauna poprawia metabolizm tkanki tłuszczowej podskórnej, bo pod wpływem ciepła rozszerzają się naczyńka i jest lepsze ukrwienie skóry. Nagrzewanie i chłodzenie, na zmianę, wpływa na skórę korzystnie - ujędrnia ją i poprawia wygląd. To hartuje też cały organizm, wzmacnia odporność. Sauna zalecana jest zarówno otyłym - ułatwia bezpieczne, nie radykalne odchudzanie, jak też nadmiernie szczupłym. Przydatna jest zwłaszcza w leczeniu anoreksji, gdyż poprawia u tych osób apetyt i nastrój.

 

Wielu otyłych choruje na cukrzycę. Czy te osoby też mogą chodzić do sauny?


- Mogą śmiało. Jedynie pacjenci leczeni insuliną (w cukrzycy insulinozależnej) powinni ją przyjąć nie później niż dwie godziny przed sauną. Dlaczego? Insulina obniża poziom cukru, a w saunie - jak wspomniałam - rozszerzają się naczynia. Oba czynniki naraz (insulina i ciepło), mogą wywołać niedocukrzenie. Przed wejściem do sauny trzeba sprawdzić poziom cukru we krwi. Jeśli jest za niski, to coś zjeść, wypić słodki napój.

 

A propos napojów: wiadomo, że w saunie mocno się pocimy, a więc organizm się odwadnia. Czym najlepiej gasić pragnienie?


- Jedni zalecają picie w saunie zimnych napojów (najlepiej nie gazowanej wody mineralnej czy soków cytrusowych), inni gorącą herbatę. Zostało udowodnione, że zimne napoje obniżają temperaturę tylko w jamie ustnej, a gorąca herbata obniża ciepłotę całego ciała o jeden-dwa stopnie. Dlatego herbata jest lepszym napojem do sauny, zwłaszcza z dodatkiem czarnej porzeczki, maliny, poziomki oraz miodu. Natomiast w żadnym wypadku nie należy pić alkoholu, nawet piwa (co dość często się praktykuje), gdyż to może wywołać kołatania serca, spadek ciśnienia, a nawet zagrożenie nagłą śmiercią. Alkohol w saunie jest szczególnie niebezpieczny dla osób ze skazą moczanową, gdyż podnosi poziom kwasu moczowego.

 

O czym jeszcze powinniśmy pamiętać, czego przestrzegać?


- Do sauny idziemy godzinę - dwie po jedzeniu. Nigdy bezpośrednio po obfitym posiłku ani też po większym wysiłku fizycznym, np. po siłowni. Musimy zaczekać aż nasze ciśnienie krwi się "uspokoi". I jeszcze jedno - w zasadzie nigdy nie powinniśmy chodzić do sauny sami, ale zawsze w towarzystwie jednej lub więcej osób. Pacjenci, którzy mają jakieś schorzenia, powinni też - zanim zaczną korzystać z sauny - skonsultować się ze swoim lekarzem.

 

Rozmawiał: BRAM